09.09.2002 - Auckland (Nowa Zelandia) -
Już 1 października ruszy
pierwszy wyścig
Louis Vuitton Cup. Wszyscy pretendenci do regat o Puchar
Ameryki dopinają ostatnie guziki w bazach w
Viaduct Basin w samym centrum
nowozelandzkiego Auckland. Po wszystkich widać ferwor ostatnich przygotowań.
Na tym etapie na wszystko pozostaje zbyt mało czasu. Każdy syndykat marzy
aby mieć jeszcze trochę czasu więcej, choćby tydzień, choćby jeden dzień...
Bo wiedzą, że wówczas mogliby jeszcze lepiej dopracować łódkę, aby była
szybsza, wyśrubować poziom załogi, przeszyć w ostatniej chwili żagle by były
jeszcze efektywniejsze. Z podobnymi problemami borykają się również
młynkowi, bo w każdej sekundzie uświadamiają sobie, że właśnie tydzień
przydałby się im, żeby wycisnąć jeszcze trochę ze swoich muskułów.
W zasadzie jedynym syndykatem, który wydaje się nie przejmować czasem jest
amerykański
Oracle BMW Racing. "Ci u góry" podjęli decyzję, aby całej ekipie
dać wolne w pierwszym tygodniu września. Członkowie wszystkich dziewięciu
syndykatów przybyli już na miejsce zmagań w ciągu ostatnich kilku tygodni
albo wracając z wakacji na Półkuli Północnej, albo pozostając w Nowej Zelandii
po raz pierwszy.
W ostatnim okresie byliśmy świadkami pierwszego rejsu nowej łódki
(FRA 69)
francuskiego syndykatu
Le Défi AREVA. Miało to miejsce nigdzie indziej niż
na Zatoce Hauraki. Odbył się także dziewiczy rejs
Luna Rosa (ITA 80), czyli
nowego jachtu włoskiej Prady. W takich okolicznościach tylko druga jednostka
GBR Challenge, druga łódź Francuzów oraz
Stars&Stripes jeszcze nie żeglowały
w miejscu największej żeglarskiej batalii tak krótko trwającego przecież XXI
wieku. Amerykanie z "gwiazdek i pasków" pod wodzą
Dennisa Connera usuwają
usterki spowodowane niedawnym zatonięciem jankeskiej jednostki.
Ale oczywiście nie tylko żeglarze przygotowują się do wyścigów. W
Narodowym
Muzeum Morskim (New Zealand National Maritime Museum) zostało ulokowane
centrum prasowe (The America's Cup 2003 Louis Vuitton Media Centre).
Przewiduje się, że przez najbliższe pół roku będzie tam pracować około
2000
żurnalistów z całego świata. Dziennikarze będą reprezentować wszystkie
rodzaje środków masowego przekazu: telewizję, radio, agencje fotograficzne i
prasowe, a także media typu on-line.
Oficjalna strona regat
Louis Vuitton Cup w połowie wrześnie zostanie zmieniona pod względm lay-outu i wizerunku. Stanie się tak dzięki wsparciu internetowego giganta - Yahoo!.
Dla spragnionych wirtualnych wrażeń żeglarskich mamy również dobrą
wiadomość. Każdy zapalony żeglarz-komputerowiec będzie mógł śledzić
rywalizację o
Srebrny Dzbanek na żywo na tak wytęsknionym Virtual Spectator
(
www.VirtualSpectator.com) . Będą tam relacje ze wszystkich meczów zarówno Louis Vuitton Cup jak America's Cup.
DU