06.09.2002 - Auckland (Nowa Zelandia) -
Francuski challenger
Le defi Areva bez przeszkód dotarł do Nowej Zelandii, mimo oczekiwanych kłopotów z organizacją
Greenpeace.
Podczas poprzedniej wizyty Francuzi nie mieli przyjemności zaznać tak ciepłego przyjęcia. Jeden z członków
Greenpeace rozbił swój jacht o jedną z jednostek francuskich.
Tym razem w Nowej Zelandii czekało tylko kilku aktywistów organizacji z plakatami i transparentami, na których widniały napisy w stylu:
"Lubię francuskie camabert, a nie broń nuklearną".
Dwie nowe łodzie
FRA-69 i
FRA-79 zostały rozładowane ze statku bez większych przeszkód.
"Jesteśmy zachwyceni, że wróciliśmy do Auckland rywalizować o Puchar Ameryki" powiedział generalny menadżer Xavier de Lesquen.
"Przez ostatnie trzy lata pracowaliśmy w Lorient nad naszym projektem. Wszystkie siły fizyczne, umysłowe i psychiczne były poświęcone przygotowaniom do Luis Vuitton Cup. Tysiące godzin pracy i poszukiwań nowych rozwiązań zaowocowało jachtem FRA-69, na którym będziemy rywalizować w regatach. Nie możemy już się doczekać" zakończył de Lesquen.
SAQ