28.06.2002 - Warszawa - Działacze Greenpeace coraz aktywniej protestują przeciwko nowemu sponsorowi francuskiego syndykatu przygotowującego się do październikowych regat
Louis Vuitton Cup. Najpierw starali się doprowadzić do tego, aby prawnie zablokować możliwość uczestnictwa w rywalizacji o Puchar Ameryki zespołowi wspieranemu przez nuklearnego potentata - koncern AREVA. Później chcieli zakłócić ceremonię chrztu nowej francuskiej łodzi
FRA-69, a następnie zdecydowali się na bardziej radykalne działania. Podczas pierwszych prób jachtu na wodzie Francuzom towarzyszyło kilkanaście łodzi i kajaków z flagami Greenpeace. "Kibice" byli na tyle aktywni, że szefowie syndykatu zdecydowali się zakończyć próby dużo wcześniej niż zaplanowali i powrócili do portu. Inny scenariusz na ten dzień przewidzieli chyba jednak ekolodzy. Gdy wydawało się, że jacht będzie już bezpieczny w porcie, rozpędzona łódź motorowa, z przeciwnikami przemysłu nuklearnego na pokładzie, z całą prędkością uderzyła w burtę nowego jachtu. Uszkodzenia z pozoru okazały się niegroźne, ale przy wielkich obciążeniach, na jakie narażone są jachty ACC, wypadek może mieć wpływ na wytrzymałość całej konstrukcji. Przedstawiciele syndykatu
LeDefi-Areva deklarują jednak, że incydent w żadnym stopniu nie przerwie przygotowań do regat eliminacyjnych America's Cup. (PaPa)