26.07.2003 - Ekatierinburg (Rosja) -
W Ekaterinburgu zakończyły się tradycyjne regaty meczowe Yava Trophy, które w tym roku były także Mistrzostwami Europy w tej dyscyplinie żeglarstwa. Do mistrzostw zaproszono dwie polskie załogi, których sternikami są Karol Jabłoński i Przemysław Tarnacki.
Oto jak relacjonuje wydarzenia ostatniego dnia regat Przemek Tarnacki: -
"Słaby wiatr prześladował organizatorów do samego końca. Dziś nie dokończono eliminacji, nie rozegrano pojedynków o miejsca od 5 do 10, ani nawet półfinałów. Od razu w finale spotkali się Karol z Arbuzowem, Karol wygrał w pięknym stylu zostając nowym mistrzem Europy. W małym finale Richard pokonał Taranowa 2:1. Ostatecznie zajęliśmy bardzo dobre 5 miejsce. Cieszy nas powrót formy na najważniejsze regaty tego sezonu. Chciałbym podziękować mojej załodze za solidnie przepracowane 3 tygodnie tutaj w Rosji. Teraz należy nam się krótki odpoczynek."
Oprócz medali najlepsi sternicy, jak zwykle w tego typu komercyjnych zawodach wygrali znaczne nagrody. Za I miejsce wypłacono 10.500,- euro. Miejsce V było natomiast pierwszym za które nie wypłacono już żadnej nagrody.
Wiatr, a właściwie jego brak to zmora regat meczowych. W ubiegłorocznych mistrzostwach świata w Sztokholmie także nie zdołano przeprowadzić rywalizacji według pierwotnego regulaminu. Imprezę zakończono na eliminacjach przyznając miejsca według kolejności ustalonej we tej wstępnej fazie mistrzostw. Wiatru brakuje najczęściej dlatego, że regaty meczowe rozgrywane są blisko brzegu albo nawet na małych akwenach zamkniętych. A o dobry wiatr oczywiście łatwiej na pełnym morzu, tam gdzie zwykle odbywają się prawie wszystkie regaty nawet w klasach przygotowawczych i olimpijskich.
Ale przy tak wytyczonych trasach wyścigów jest to klasyczna "sztuka dla sztuki". Imprezy rozgrywane są bowiem przy pustych "trybunach", a walki żeglarzy na wodzie nie ogląda nawet "pies z kulawą nogą". Takiej dyscypliny sportu nie lubią kibice i media - nie da się ich porządnie filmować i fotografować. Takich dyscyplin sportu nie lubią także sponsorzy. Po to właśnie wymyślono regaty meczowe, by usunąć mankamenty tych tradycyjnych. Jedynym sposobem na pogodzenie sprzeczności jest więc konstruowanie dostosowanych do warunków regat meczowych jachtów: lekkich i mocniej ożaglowanych. I takie już się buduje.
Niezależnie od tego ISAF powinien zadbać o właściwą rangę regat, które nazywają się mistrzostwami świata i Europy. Nie do pomyślenia jest, by na przykład w Formule Windsurfing dopuszczono do rozpoczęcia czy kontynuowania regat przy nie wystarczającej sile wiatru. Nawet po pięciu dniach oczekiwania taką imprezę kończy się uznając, że mistrzostwa czy regaty o Puchar Europy czy Świata po prostu nie odbyły się. Mimo że zawodnicy zjechali się z całego świata. I są liczne przykłady takich dramatycznych, regulaminowych decyzji.
Ostateczne wyniki Mistrzostw Europy w regatach meczowych - Yava Trophy 2003:
1.Karol Jabłoński (1) - POLSKA
2.Andrew Arbuzov (17) - ROSJA
3.Matheu Richard (9) - FRANCJA
4.Maxim Taranow (20) - ROSJA
5.Przemyslaw Tarnacki (44) - POLSKA
6.Johnie Berntsson (14) - SZWECJA
7.Tobias Niemi (60) - FINLANDIA
8.Rasmus Viltoft (103) - DANIA
9.Peter Wibroe (83) - DANIA
10.Roberto Ferrarese (30) - WŁOCHY