Polska 1

 
     <<nowsza informacja         archiwum         starsza informacja >> 
 
  Jacht MK Cafe-POSTI na wodzie

MK Cafe-POSTI najpierw było trzeba postawić bliżej nabrzeża13.07.2003 - Gdynia - Po licznych perypetiach i kilku tygodniach koniecznych napraw jacht MK Cafe-POSTI ponownie zacumował przy pomoście bazy syndykatu Polska1 w Gdyni. A samo wodowanie wbrew pozorom nie było takie proste. Ze względu na to że zamówiono mniejszy niż w zeszłym roku dźwig (ale nie tak horrendalnie drogi), ważącą 24 tony jednostkę trzeba było przenosić na raty. Najpierw przeniesiono go o kilkanaście metrów w kierunku nabrzeża. Kiedy jacht "wisiał na haku" ciągnik siodłowy przeciągnął z niemałym trudem ważce kilka ton sanie (łoże na którym w bazie spoczywa kadłub jachtu).
 
Czas na masztUstawiony ponownie na saniach ale już bliżej wody jacht trzeba było teraz uzbroić w ponad 30 metrowy maszt. Operacja wymagająca dużej precyzji tak od dźwigowego jak i od ludzi pracujących na pokładzie łodzi zajęła dobrych kilkadziesiąt minut. Potem już tylko umocowano takielunek do pokładu i można było przystąpić do dwóch ostatnich operacji - przeniesienia zawieszonego na dźwigu jachtu nad nabrzeże gdzie miały być pokryte farbą te części kadłuba, których nie można było pomalować podczas "postoju" na łożu. Następnie jednostka miała zostać postawiona na wodzie.
 
"Pawły" Bielecki i Górski musieli precyzyjnie nakierować potężny maszt Dźwig podjechał tym razem od strony nabrzeża i tutaj spotkała wszystkich przykra niespodzianka. Po podniesieniu jachtu na wysokość kilkudziesięciu centymetrów nagle pod jedną z dźwigowych podpór zapadł się o kilka centymetrów asfalt. To wystarczyło żeby wysięgnik śruby niczym nóż zaczął ciąć górną część łoża. Szybka kontra i awaryjne postawienie jachtu na saniach zażegnały groźną dla jachtu sytuację.
 
Za moment MK Cafe-POSTI zostanie zwodowany To wydarzenie dodatkowo opóźniło całą operację, gdyż ponad 100-tonowy dźwig trzeba było przestawić. Tym razem pod podpory podłożono dodatkowo deski i sklejkę co okazało się kluczem do sukcesu, gdyż w nowym miejscu asfalt również ustąpił pod wielkim ciężarem. Zaskakujące, bo wydawałoby się, że nabrzeże wokół Basenu Prezydenta powinno mieć parametry "przemysłowe". Po dłuższych przymiarkach i naradzie postanowiono że jacht zostanie jedynie podniesiony nad łożem i tam pomalowany. Następnie za jednym zamachem jacht przeniesiono poza nabrzeże i tam postawiono na wodzie.
 
Na koniec pozostało przeholowanie MK Cafe-POSTI na drugą stronę pomostu i zacumowanie. Operacją kierował nowy kierownik sportowo - organizacyjny Fundacji Polska1 kapitan Wiktor Leszczyński.
 
MK Cafe-POSTI znowu przy pomoście :)Teraz na jednostce zostanie zamontowane pozostałe wyposażenie takie jak bom czy brakujące elementy takielunku. Trwa też ustalanie składu złogi jaka będzie uczestniczyć w treningach. Tu również decydujące zdanie należy do Wiktora Leszczyńskiego. W pierwszych treningach w tym sezonie wydatnie pomagał będzie jeden z najlepszych polskich żeglarzy Dominik Życki, który od początku związany jest z jachtem. Tak więc jeśli nie będzie kolejnych przykrych niespodzianek MK Cafe-POSTI powinniśmy zobaczyć na Zatoce Gdańskiej w połowie przyszłego tygodnia.
 
Duże podziękowania należą się licznym sympatykom Polska1, którzy bardzo pomogli podczas całej operacji wodowania. Zapewne część z nich wkrótce będzie można zobaczyć na pokładzie MK Cafe-POSTI podczas treningów.
 
MK Cafe-POSTI wbrew nichętnym opiniom udało się uratować dla polskich żeglarzy MK Cafe-POSTI - cenny jacht klasy America's Cup - jedyny taki od granic Francji i Szwecji po wschodnie granice nie tylko Europy, ale i Azji dopiero w połowie lipca stanie pod żaglami. Późno, ale jeszcze w marcu wydawało się, że już nigdy nie będzie służył polskim żeglarzom. - "Nadaje się tylko na złom" - stwierdził jego poprzedni sternik. Rzeczywiście! Wyciągnięto go z wody w bardzo złym stanie. Poważnie nadwyrężono także finanse Fundacji Polska1. Realizując swoje kosztowne i nieplanowane zachcianki poprzednie kierownictwo sportowe Fundacji Polska1 wpędziło tę instytucję w długi. Fundacja Polska1 zadłużyła się poważnie u ufnego sponsora "MK Cafe&Tea". Po wdrożeniu ostrego reżimu oszczędnościowego oraz precyzyjnie realizując plan działań już w czerwcu tego roku Fundacja Polska1 wyszła na plus. Teraz wszystkie prace zostaną podporządkowane szukaniu dobrego towarzystwa dla cierpliwego i hojnego od lat sponsora polskiego żeglarstwa regatowego, firmy "MK Cafe&Tea".

  Archiwum >>
  plik word >>
 
 <<nowsza informacja         archiwum         starsza informacja >>