Na osłodę... Arbuz(ow)
14.06.2003 - Sankt Petersburg (Rosja) -
W drugim dniu eliminacji regat meczowych w Sankt Petersburgu załodze Przemka Tarmackiego udało się wygrać tylko jeden pojedynek, ale za to z jednym najlepszych sterników świata w tej specjalności Rosjaninem Andrejem Arbuzowem. Stało się to po zmianie jachtu. Wcześniej nasi żeglarze przegrali pod rząd cztery pojedynki mając do dyspozycji - jak to określił Przemek Tarnacki -
"najwolniejszy jacht w całej stawce".
Oto relacja z drugiego dnia zawodów: -
"Rozegraliśmy kolejne trzy wyścigi przy kompletnej flaucie. Pomimo wygranych trzech startów dwa pierwsze przegraliśmy. Płynęliśmy na tej samej, wolnej łódce co poprzednio. Przeciwnicy wyjeżdżali nam ze stożka i ciężko było walczyć przy tak dużej różnicy prędkości. Dopiero po zmianie jachtu wygraliśmy w ładnym stylu z Arbuzowem. Przed nami jeszcze parę wyścigów. Będziemy walczyć o jak najwyższą lokatę".
W ciągu dwóch dni najlepiej żeglowali Niemiec Carsten Kemmling i Rosjanin Eugenij Nieugodnikov. Faworyt Szwed Johnie Berntsson walczył tak jak nasi - dwa razy przegrał i tylko raz wygrał.