01.06.2003 - Wiedeń (Austria) -
Trwają Międzynarodowe Mistrzostwa Austrii w regatach meczowych, w których Polskę reprezentuje załoga Przemka Tarnackiego. Po dwóch dniach eliminacji, w grupie, w której startują nasi żeglarze jest idealny remis. Każda z trzech załóg wygrała po dwa pojedynki i przegrała po jednym. Przemek Tarnacki po wygranej z Lebekiem przegrał z Andresenem. Nasz sternik zwycięstwa traktuje jak coś normalnego, przeżywa natomiast porażki.
Tak opisuje swój przegrany pojedynek: -
"Prowadząc przez cały wyścig mieliśmy problemy ze spinakerem. Przeciwnicy zaryzykowali płynięcie w drugą stronę, gdzie dotychczas nigdy nie było wiatru i nikt tam nie pływał. Niespodziewanie akurat wtedy pojawił się i na dolnej boi rywale byli już przed nami. Do mety już nie dało się ich ugryźć".
Teraz naszą załogę czeka rozstrzygnięcie remisu czyli rozegranie t.zw. małej rundy systemem "każdy z każdym" (Round Robin). Wprawdzie nasz sternik ma wyższą od większości przeciwników pozycję w rankingu ISAF, ale to nie znaczy, że jego przeciwnicy są w "branży" nowicjuszami. Austria, mimo braku bezpośredniego dostępu do morza, ma bardzo dobrych żeglarzy. Ich osiągnięcia są zdecydowanie większe niż dorobek polskiego żeglarstwa. Bracia Hagara walczący także w regatach meczowych w Wiedniu to byli mistrzowie świata w "Tornado".